Pleszew + Kowalew

(woj. wielkopolskie, pow. pleszewski)

Pleszew - herb

Moja relacja z Pleszewa to efekt trzech wizyt: 19 sierpnia 2006, 24 czerwca 2009 i 15 marca 2011 roku. Podczas pierwszej z nich przyjechałem pociągiem do stacji Pleszew, która znajduje się w pobliskiej wsi Kowalew, po czym dalszą podróż kontynuowałem na rowerze – przez Pleszew do Kalisza. Drugi i trzeci raz dotarłem autobusem. Poniższy opis to wypadkowa tych wycieczek.

Jeśli przyjedziemy pociągiem, zaczynamy zwiedzanie od Kowalewa. Oprócz wspomnianego dworca PKP znajdziemy także stację Pleszew Wąskotorowy, z której kolejka dowozi pasażerów do samego miasta (najpierw radzę sprawdzić to na stronie Stowarzyszenia Kolejowych Przewozów Lokalnych, zdarzały się przerwy w świadczeniu usług). Z Kowalewa do Pleszewa można dotrzeć także autobusem PKS lub komunikacji miejskiej (podczas mojej ostatniej wizyty była to linia 20). Jeśli mamy trochę czasu, można dojść do przejazdu kolejowego, przejść przez tory i pójść w kierunku kościoła pw. św. Bartłomieja Apostoła.

Jeśli natomiast przyjedziemy od razu autobusem ze swojej miejscowości, wówczas trasę zwiedzania zaczniemy w centrum Pleszewa. Kiedyś istniał dworzec PKS przy placu Powstańców Wielkopolskich, ale już po moich wycieczkach władze miasta zdecydowały o jego likwidacji w omawianej lokalizacji; autobusy relacji Kalisz – Poznań zaczęły zatrzymywać się przy ul. św. Ducha. Do Pleszewa można dojechać od strony Kalisza (Pleszewskie Linie Autobusowe – linia A) i Ostrowa Wielkopolskiego (MZK Ostrów Wlkp. – P). W 2011 roku zauważyłem jeszcze jedną linię P – do Jarocina (jakby nie można wymyślić innego oznaczenia).

Z dawnego dworca PKS jest bardzo blisko do Rynku (1 2 3), na środku którego stoi ratusz (1 2). Po wschodniej stronie znajduje się plac Kościelny i kościół pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela.

W pobliżu Rynku można zwiedzić Muzeum Piekarstwa przy ul. Tyniec / Kraszewskiego (niestety tylko dla umówionych grup – nie umożliwiono mi wejścia) oraz zobaczyć klasztor i szpital Sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Bojanowskiego. Idąc na zachód ulicą Poznańską dojdziemy do Muzeum Regionalnego i Domu Kultury (ul. Bogusza – róg Poznańskiej).

Przemieszczając się dalej na zachód, po prawej stronie zobaczymy kościół pw. św. Floriana (zdjęcie nieciekawe – akurat były rusztowania), a idąc ulicami Skłodowskiej-Curie i Ciołkowskiego dotrzemy do kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej. Po powrocie na ulicę Poznańską znajdziemy także Starostwo Powiatowe.

Następnie warto wybrać się nieco na południe. Pieszo nie jest daleko, ale udało mi się to zrobić jednym z rzadko kursujących autobusów tutejszej komunikacji, której nazwa zmieniała się w zależności od firmy świadczącej usługi. Bilety – całkiem ładne (z herbem miasta i logo Gaedig-Reisen) – nabyłem w kiosku, niestety jeszcze w 2009 roku zostały wycofane. Pozostały już tylko wydruki z kas fiskalnych i ustawianie się w kolejce do kierowcy. Wycofanie biletów do kasowania nieco obniżyło moim zdaniem prestiż komunikacji Pleszewa. Ciekawym wrażeniem było przejechanie się starym autosanem w pierwszej dekadzie XXI wieku. Nowsze pojazdy też pojawiały się, w 2011 roku PLA posiadało już całkiem dobry tabor.

Bardzo ciekawy, szczególnie dla miłośników kolei, jest teren przy ul. Kolejowej. To tu mieści się stacja Pleszew Miasto), a linia prowadzi do Kowalewa. Warto zwrócić uwagę na trójszynowe tory, zaprojektowane w ten sposób w celu umożliwienia przejazdu także pociągom normalnotorowym.

Warto też sfotografować zabudowania przy zbiegu ulic Sienkiewicza, Kolejowej i alei Wojska Polskiego (1 2). Idąc jeszcze kawałek na południe od torów aleją Wojska Polskiego, trafimy na plac Wolności im. Jana Pawła II , przy którym znajdziemy kościół pw. Najświętszego Zbawiciela. Możemy jeszcze nieco wrócić i pójść na ulicę Słowackiego – wówczas zobaczymy Bibliotekę Publiczną i Państwową Straż Pożarną. Przy ul. Bogusza znajdziemy też Urząd Skarbowy.

Czas zwiedzania: ok. 4-5 godzin, zależnie od połączeń autobusowych o danej porze dnia.

I który bilet PLA jest ładniejszy?: