Zapraszam do zapoznania się z nowymi opisami miejscowości: Sandomierza, Tarnobrzega i Stalowej Woli, a także zaktualizowanymi: Tarnowa, Mielca i Dębicy. Byłem więc na skraju województwa świętokrzyskiego oraz w podkarpackim i małopolskim.
Turystyka kolejowa, autobusowa, tramwajowa, trolejbusowa i rowerowa, samodzielne zwiedzanie; zbieranie pamiątek – widokówek, biletów; fotografowanie obiektów; geografia Polski mniej znanej; z życia transportu zbiorowego
W dniach 2 – 5 kwietnia 2024 nocowałem w Łomży, a jeden dzień przeznaczyłem też na wypad do Ostrowi Mazowieckiej. Te dwie miejscowości, choć ciekawe turystycznie, łączy jedna przykra sprawa: żadna z nich podczas mojej wizyty i długo wcześniej nie miała pasażerskich połączeń kolejowych mimo istnienia torów.
Miło znów podróżować bez ścierki na twarzy, która na wirusy pomaga tyle, co rybakowi dziurawa sieć (ministrze choroby i nagłej śmierci, nawet nie próbuj znowu tej maskarady). W dniach 4 – 11 lipca 2022 nocowałem (7x) w Rzeszowie, do którego dotarłem pociągami IC Cegielski (na odcinku Kalisz – Kraków) i… Czytaj więcej„Podkarpacie odkryte”
Ten wpis może będzie mało turystyczny, ale czasy są takie, że trzeba je dokumentować, abyśmy po latach przeczytali sobie, jak byliśmy gnębieni głupimi obostrzeniami. Nie mam zwyczaju opisywać każdej sekundy życia w Internecie, ale pewne sprawy warto.
W kontekście komunikacji w tym mieście mówiło się w ostatnich latach o Pleszewskich Liniach Autobusowych, obsługujących głównie linie podmiejskie. Od 1 kwietnia 2021 – to nie Prima Aprilis – pojawiła się linia o charakterze miejskim (tylko nieznacznie wykracza poza granice Pleszewa) działająca na zlecenie Miasta i Gminy Pleszew, a obsługiwana… Czytaj więcej„Pleszew ma drugą komunikację”
Właśnie wróciłem z Gór Izerskich. Trzy i pół dnia zwiedzania to za mało, żeby w dziale Zwiedzanie opisywać szlaki wokół Świeradowa-Zdroju, ale chciałbym podzielić się teraz paroma spostrzeżeniami. Jak pojadę tam jeszcze raz (niekoniecznie jesienią), zrobię solidniejszą relację. Podobnie ze Szklarską Porębą.
W miniony weekend byłem na dwóch imprezach plenerowych. Na obie dotarłem rowerem, ale chciałem się skupić na pseudopandemicznych obostrzeniach. O ile na pierwszej z nich, w kaliskim Parku Przyjaźni, wystarczyło siadać co drugi rząd, to na drugiej – w podkaliskiej wsi Russów, ochrona nakłaniała do zakładania masek.
Puste autobusy i pociągi – to bardzo przykry widok dla miłośnika komunikacji. Choć sam zrobiłem sobie niemal miesięczną przerwę od komunikacji miejskiej (wybierając rower w drodze do pracy), to postanowiłem wrócić mimo wszystko do autobusów. Zewsząd słychać jednak niepokojące wieści: wiele osób w najbliższym czasie nadal ma zamiar unikać transportu… Czytaj więcej„Kiedy wrócimy do komunikacji publicznej?”