W tym roku oprócz znanych już linii 0 (tramwaj) i 100 (autobus) Poznań przygotował 102-kę z Dworca Głównego przez Fort VII do Muzeum Broni Pancernej (ta linia kursuje tylko w soboty). Obsługuje ją Jelcz RTO 043 „Ogórek”.
Turystyka kolejowa, autobusowa, tramwajowa, trolejbusowa i rowerowa, samodzielne zwiedzanie; zbieranie pamiątek – widokówek, biletów; fotografowanie obiektów; geografia Polski mniej znanej; z życia transportu zbiorowego
Ten wpis może będzie mało turystyczny, ale czasy są takie, że trzeba je dokumentować, abyśmy po latach przeczytali sobie, jak byliśmy gnębieni głupimi obostrzeniami. Nie mam zwyczaju opisywać każdej sekundy życia w Internecie, ale pewne sprawy warto.
W kontekście komunikacji w tym mieście mówiło się w ostatnich latach o Pleszewskich Liniach Autobusowych, obsługujących głównie linie podmiejskie. Od 1 kwietnia 2021 – to nie Prima Aprilis – pojawiła się linia o charakterze miejskim (tylko nieznacznie wykracza poza granice Pleszewa) działająca na zlecenie Miasta i Gminy Pleszew, a obsługiwana… Czytaj więcej„Pleszew ma drugą komunikację”
Tak chyba można zatytułować dzisiejsze wydarzenie, bowiem zwiedziłem nowoczesną, stosunkowo niedawno oddaną do użytku ekspozycję w kaliskim ratuszu, a więc w swoim mieście. Cała podróż dla mnie to 4 przystanki autobusem 22 i kawałek pieszo. Jak będzie trochę cieplej – chociaż powyżej zera – to wyruszę do innych miejscowości. Może… Czytaj więcej„Prolog sezonu 2021”
W dotychczasowych wpisach regularnie krytykowałem rządowe restrykcje (np. tutaj), które szkodzą turystyce, ale i innym dziedzinom życia. Nie oznacza to, że neguję istnienie wirusa, jednak są powody, aby uważać, iż obostrzenia to niewłaściwa droga.
Wmawia nam się, że koronawirus rozprzestrzenia się w skupiskach ludzkich takich jak np. komunikacja publiczna czy imprezy. To dlaczego jeszcze nie rozchorowałem się?
W niedzielę, 25 października 2020, wybrałem się na koncert organowy do kościoła pw. św. św. Wojciecha i Stanisława w Kaliszu, zwanego garnizonowym. Przyjechałem rowerem, bo autobusu nie było. Nie spodziewałem się tego, co zastanę na miejscu.
Właśnie wróciłem z Gór Izerskich. Trzy i pół dnia zwiedzania to za mało, żeby w dziale Zwiedzanie opisywać szlaki wokół Świeradowa-Zdroju, ale chciałbym podzielić się teraz paroma spostrzeżeniami. Jak pojadę tam jeszcze raz (niekoniecznie jesienią), zrobię solidniejszą relację. Podobnie ze Szklarską Porębą.