Protest turysty

Powiększ obraz

Tak dość długo wyglądała czołówka mojej strony. Obym nie musiał tam z powrotem przenieść poniższej treści:

Protest turysty

Deklaruję się jako zdecydowany przeciwnik „pandemicznych” obostrzeń, także w komunikacji publicznej.

Wyrażam dezaprobatę wobec maseczkowego terroru. Już nawet przyłbic nie można nosić, jeszcze trochę, a powietrze będzie na kartki.

Nie da się uchronić przed wszystkimi chorobami świata. Dolegliwości to przykra sprawa, ale kto ma zachorować, to i tak zachoruje. Nie jest możliwe odizolowanie się od wszelkich zagrożeń.

Trudno żyć w nadopiekuńczym kraju, w którym politycy nam mówią, czy możemy wejść do lasu, na cmentarz, czy wyruszyć w podróż – zapomnieli nam jeszcze ułożyć jadłospis. Każdy obywatel powinien decydować za siebie!

Nie życzę sobie, aby obcy człowiek (premier, minister) mówił mi, czy wolno mi wyjść z domu. Choroby istniały zawsze, więc kolejna nie jest żadnym wytłumaczeniem.

Oto mój mem ośmieszający obowiązek zakrywania ust i nosa w komunikacji publicznej, satyra na osoby zmuszające do używania maseczek:

Polecam też przebój Ivana Komarenki: