Od razu uprzedzę, że nie jest to powieść. Po tytule „Nie zdążę” można spodziewać się różnych rzeczy: nie zdążę na ważną uroczystość, na rozmowę kwalifikacyjną, do szkoły, nie zdążę czegoś zrobić, kogoś odwiedzić. W zasadzie każda z tych interpretacji jest trafna.
