Szczecin

(woj. zachodniopomorskie, pow. Szczecin)

Szczecin to duże miasto, ale w kontekście zwiedzania mówi się o nim mniej niż o największych polskich atrakcjach turystycznych, dlatego postanowiłem wypełnić lukę. Odwiedziłem je w czerwcu 2009 roku. Spodobało mi się od razu – jak tylko wyszedłem z dworca nad Odrę.

Ze względu na mnogość miejsc do zwiedzania trudno tu wyznaczyć jedną idealną trasę, to zależy co kogo interesuje. Do miasta można dotrzeć pociągiem do stacji Szczecin Główny (także np. Szczecin Dąbie) lub autobusem na dworzec autobusowy.

Polecam szczególnie zabytkowe centrum. Najważniejsze obiekty to oczywiście Zamek Książąt Pomorskich przy ul. Korsarzy i ratusz z Muzeum Historii Szczecina przy ul. Księcia Mściwoja II. Tych obiektów nie można nie zwiedzić, jeśli chce się poznać historię Szczecina. Posiadają dużą powierzchnię wystawową i są dobrymi wizytówkami miasta.

Warto zobaczyć Bramę Portową u zbiegu ulicy kard. Wyszyńskiego, alei Niepodległości i alei 3 Maja, pocztę przy placu Tobruckim, Czerwony Ratusz przy placu Ratuszowym, bazylikę archikatedralną pw. św. Jakuba Apostoła, zabytkowe kościoły, Basztę Panieńską, pałac Pod Globusem (tam mieszkała późniejsza caryca Katarzyna II) przy placu Orła Białego, pomnik Adama Mickiewicza przy placu jego imienia.

Polecam przejście się nad Odrą, gdzie zacumowane są barki. Rozwidlająca się rzeka przypomina nieco Wrocław (kto w nim był wie, że to także bardzo ładne miasto), z tą różnicą, że Szczecin bardziej kojarzy się z morzem z uwagi na jego bliskość.

Jeśli ktoś ma więcej czasu (ja zaplanowałem niestety zbyt krótki pobyt), może zwiedzić Muzeum Narodowe przy ul. Staromłyńskiej (dwa gmachy: Tradycji Regionalnych i Sztuki Współczesnej) oraz przy Wałach Chrobrego. Ta ostatnia ulica to szczególnie dobre miejsce na spacer, ponieważ stąd rozciągają się ciekawe widoki. Ładnym obiektem jest też Teatr Współczesny i fontanna (do niej trzeba zejść schodami na plac Obrońców Westerplatte).

Kilka lat po mojej wizycie przy pl. Solidarności otwarto kolejną placówkę Muzeum Narodowego – Centrum Dialogu Przełomy.

Z miejsc odległych od centrum polecam ruiny wieży Quistorpa w Lesie Arkońskim (można dojechać tramwajem pod las, dotarcie pod samą wieżę jest nieco trudne, ale udało mi się; teraz to są ruiny, lecz wydaje mi się, że kiedyś musiał to być ładny obiekt), most kolejowy na Regalicy (Odrze Wschodniej) na osiedlu Podjuchy, kościoły pw. Niepokalanego Serca NMP i sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej przy ulicy Lucjana Rydla (u zbiegu z Andrzeja Struga). Uwaga: parę lat później na planie miasta znalazłem jeszcze jeden kościół pw. Niepokalanego Serca NMP, ale przy ul. Nehringa, a to zupełnie inna dzielnica.

Innego typu obiektem jest Stocznia Szczecińska (zachodni brzeg Odry, na północny wschód od centrum).

Jeśli ktoś ma więcej pieniędzy, może wybrać się na wycieczkę wodolotem do Świnoujścia, ale to już jest bardzo kosztowna atrakcja, dlatego odmówiłem sobie tej przyjemności. Wówczas nie było mnie na to stać. Z uwagi na dogodne połączenia kolejowe, mając noclegi w Szczecinie można zrobić sobie wycieczkę pociągiem do Międzyzdrojów – to dużo tańsze niż wodolot.

Warto pochwalić miasto za sprawną komunikację publiczną organizowaną przez Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego oraz przystępne ceny biletów (w tym 24-godzinnych), dzięki czemu zwiedzanie odbywa się sprawnie. Także zdobycie tanich noclegów nie jest trudne, np. domy studenta mając wolne miejsca wynajmują pokoje również osobom niestudiującym.

Czas zwiedzania: co najmniej 3 dni – ja poświęciłem niespełna 2. To, co przedstawiłem, to Szczecin na szybko. Gdybym znów tu kiedyś dotarł, miałbym jeszcze co oglądać.