Sabotaż linii Kalisz – Konin?

Dziś chciałem poruszyć dwie sprawy. Pod koniec kwietnia 2026 wysłałem do kaliskich mediów prośbę o nagłośnienie istnienia mało znanej linii obsługiwanej przez PKS Konin, wprowadzonej ok. 4 miesięcy temu. Chodzi o dwa kursy do Kalisza przez Rychwał. Wiecie, ilu adresatów spełniło prośbę? Dwóch z pięciu. Brawo dla „Faktów Kaliskich” za zrobienie artykułu i „Calisii” za wykorzystanie materiału z mojej strony!

To przykre, że dziś tego typu informacje nie są traktowane przez media jako coś szczególnie ważnego, ale reakcja dwóch znanych portali to też coś. W dawnej prasie, którą można znaleźć np. w Polonie, było zupełnie inaczej, takie wiadomości częściej się pojawiały.

Teraz bardziej przykra sprawa.

Nie tylko z okna autobusu do Konina nie widziałem na przystankach w powiecie kaliskim rozkładów PKS Konin, ale i przekonałem się o tym, jadąc rowerem w stronę Russowa. Na zdjęciu widać, że są tylko rozkłady lokalnych firm: PKS Kalisz i Polturist. Czyżby nie wywieszono ich przez 4 miesiące, czy zerwano ze wszystkich przystanków? To drugie wydaje się niesłychane, zwykli chuligani chyba dewastowaliby jak popadnie, a nie wybiórczo według firm.

Czy zatem nigdy nie zawisły? Dziwne byłoby, aby to przewoźnik nie chciał wywiesić ich, czy to możliwe? W samym Kaliszu są, a w powiecie nie ma.

A może nieumieszczenie ich jest wyrazem irracjonalnej niechęci lokalnych samorządów do przewoźnika z Konina? Tylko że dla pasażera jest mało ważne, kto jeździ, ważne, żeby w ogóle jeździł. Tłumaczenie, że to obca firma, nie obchodzi podróżnych. Gdyby kursował PKS Kalisz, to w pow. konińskim miałoby nie być jego rozkładów?

Nie wiem, która z tych wersji jest prawdziwa. Niemal każdy nowy kurs wpływa na podniesienie poziomu życia, więc ewentualne zatajanie ich istnienia byłoby działaniem na niekorzyść obywateli. Dobry gospodarz powinien właśnie zabiegać o połączenia.

Dziwne też jest, że autobus nie tylko nie wjeżdża do centrum Stawiszyna, ale i nie ustawiono przystanku przy drodze krajowej, aby ludzie doszli kawałek.

Dodatkowym wątkiem jest to, że linia Konin – Kalisz została dofinansowana ze specjanego funduszu. Nieinformowanie mieszkańców o kursach, niezależnie od tego, która gmina zamówiła je, to marnotrawienie publicznych pieniędzy. Chodzi o to, aby zużywać paliwo i wozić powietrze, bo ludzie nie wiedzą o autobusie?

Efekt tego odczułem osobiście. 22 kwietnia z Kalisza byłem jedynym pasażerem, w powiecie kaliskim nikt nie dosiadł, kolejni pasażerowie wsiedli dopiero w pow. konińskim, to raczej uczniowie. Z powrotem to samo – wszyscy wysiedli przed Zbierskiem, a później nikt nie wsiadł, choć według wyszukiwarki e-podróżnik autobus zatrzymuje się w miejscowościach na trasie.